Rozdział V

                Kraina ta była piękna. Wszyscy ludzie byli szczęśliwi, każdy był piękny, uśmiechnięty, radosny… Ania była w porównaniu do nich ogryzkiem.
-Jezu, jak tu cudownie!- Wykrzyknęła Anna
- Ania! – Ktoś nagle krzyknął – Dziecko drogie, co ty tu robisz?! Zostawiłam cię tylko na sekundę samą, a ty już… Umarłaś?! – Wykrzyknęła młoda kobieta
-Przepraszam, kim Pani jest? I jak to Zmarłam?! – Spytała zdziwiona
-Jestem twoim Aniołem stróżem, A ty jesteś w krainie zwaną przez was na ziemi Niebem. Tylko zmarli tu są! Poszłam na sekundę do pokoju by zobaczyć czy Izzy nie oszukuje! Gdy wróciłam ciebie nie było! Poszłam więc do Nieba, a ty tu jesteś! Jakim cudem?!
-Ja… Jak ja tylko weszłam do szafy… I nagle się przeniosłam… Jakie to wszystko jest strasznie dziwne! Ja nie umarłam!
-Szafa? Niebo? Już wiem! Przeszłaś przez nasze tajne przejście! Anioł Andrea nam go udostępniła.
- Anioł? Anioł Andrea?! Ona mnie zaadoptowała! To jakim cudem ona żyje na ziemi, a wy w niebie?! – Spytała zdziwiona Anna
-Anusiu, dlatego że dzielimy się na 2 grupy. Są anioły ziemskie i pozaziemskie. Ja jestem w tej 2, a Andrea jest w 1. Myślisz, że ktoś by Cię od tak przygarnął? I by jakaś obca kobieta szła lasem o takiej późnej porze?
-No… No nie… Ach Aniele mój… Nikt mnie nie chce… Mogę się chociaż dowiedzieć, gdzie jest moja babcia? Męczy mnie cały czas to pytanie… A i kto jest i był w moim domu?
- Aniu, twoja babcia nie żyje. Nie ma jej nawet w niebie. Zabiła ją Hellen. To ona jest teraz w twoim domu… Chciała również cię zabić, dobrze, że uciekłaś… Jest ona duchem w ciele człowieka. Nie miała zbyt wspaniałego życia więc nie mogła przejść do nieba…
-A czemu nie poszła do piekła?! Czemu jest zakrwawiona i czemu zabiła mi moją babcie?!? I czemu nie miała zbyt wspaniałego życia?! –Pytała cały czas zaciekawiona Anna – I czemu moja babcia nie jest w niebie?! Dlaczego?!
- Marika nie poszła do piekła, gdyż sama zginęła śmiercią taką, którą w piekle nie przyjmują. Została zamordowana za nic. Jest zakrwawiona, ponieważ twoja babcia ją zabiła wbijając jej nóż w całe ciało. Zabiła twoją babcię z zemsty, ponieważ Jonnie zabiła właśnie Marike… Nie miała wspaniałego życia właśnie przez tą śmierć. Jej dzieci poumierały na raka. Jednak Marika zabiła sama swojego męża. Sąd niebios zdecydował, że musi zostać na ziemi. – Opowiadała z żalem – A Marika  nie jest w niebie, gdyż jak mówiłam zabiła niewinną osobę. A teraz lepiej wracaj do Andrea, bo może się martwić!

                Anna wróciła przez szafę do domu. Izzy już dawno poszła do domu, gdyż nie znalazła koleżanki.  Andrea dobrze wiedziała, że Ania była w Niebie, dlatego nie wypytywała jej zbyt wielu rzeczy. Jedynie co się spytała to czy jej się podobało.